
Olga Żuk: gdy tylko przypominam sobie siebie sprzed roku, widzę osobę przytłoczoną ciągłym myśleniem o przyszłości

Moją największą obawą przed przejściem na ED było to, że nie dam rady sama opanować czy dobrze zrozumieć tematów, których mam się nauczyć. Okazało się jednak inaczej. Zrozumiałam, w jaki sposób najłatwiej jest mi się uczyć, dodatkowo, gdy do tematu muszę podejść sama i wszystko przeanalizować w pojedynkę, materiał, który opracowywałam, wydawał mi się dużo ciekawszy niż za czasów szkolnej ławki. Dużym plusem jest to że uczę się w takim trybie, jakim mi najlepiej jest się uczyć. Kluczową kwestią jest też nauka pozbawiona zbędnego pośpiechu czy stresu. Dużo się nauczyłam przez ten rok, a największą zmianą jaką widzę jest ogromny wzrost energii i chęci do działania. Gdy tylko przypominam sobie siebie sprzed roku, widzę osobę przytłoczoną ciągłym myśleniem o przyszłości. Martwiło mnie to, że nie mam czasu, aby zajmować się rzeczami, które czułam, że są mi potrzebne. Po szkole do której wychodziłam o 7, a wracałam po 16 nie miałam już siły, aby wykorzystać resztę dnia na to, co sprawia mi radość. Dużo czasu siedziałam w pokoju, leżąc bezczynnie na łóżku i myśląc o tym, że muszę jeszcze odrobić pracę domową, przygotować się na jutrzejszą kartkówkę czy sprawdzić jakie sprawdziany mnie czekają w następnym tygodniu. W tym natłoku ciężko było być tak naprawdę sobą.
Teraz w wolnym czasie zdecydowanie najbardziej poświęcam się mojemu hobby, którym jest sport. Odkąd jestem w Chmurze znalazłam również prace dodatkową, dzięki której zarobiłam na rozwój tej pasji. W lipcu uczestniczyłam w kursie trenera personalnego, więc dzisiaj jestem certyfikowanym instruktorem fitness. W tym monecie jestem w stanie powiedzieć, że mam pewne plany na przyszłość i mam już pierwsze doświadczenie, które pomoże mi to spełnić. Rodzice, choć początkowo sceptyczni wobec edukacji domowej, teraz cały czas gratulują mi nowych sukcesów i widzę, że są ze mnie dumni jak nigdy.